niedziela, 30 listopada 2014

Wreszcie poprawiła się pogoda wiec leże sobie na plaży i czytam książkę. Parę osób się nawet kąpie. Miałam zjeść dzisiaj pierś kurczaka na obiad ale oddałam pieskom, ciężko jest patrzeć jak są takie wychudzone. A w pracy jakoś doświadczenie poszlo , oczywiście nie uzyskałam konkretnych wyników ale to będzie trochę trwało. Próbki polamalam z dwa razy, ale przynajmniej nauczylam się je robić coraz szybciej. Mam nadzieje ze nie będzie problemu że zużywam za dużo materiałów :p A poniżej zdjęcia pieskòw które mieszkają przy elektrowni, a na koniec moja ukochana chudzinka.





6 komentarzy:

  1. Na plaży..??! Ech, nam tu ciężko się do nagłych mrozów przyzwyczaić. I fajne masz towarzystwo, moje nie chce kurczaka ;-) (no, może poza Hanią :-)).
    Brakowało Cię wczoraj na obiedzie!
    Całusy,
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam, czytam i bardzo się cieszę ! Aby do świąt ! Całuski !

    OdpowiedzUsuń
  3. No własnie -na plaży skandal! My też na plaży bywamy ale w grubych kurtach, czapach, rękawicach ;)
    Nie wiem jak ty dajesz radę z tymi psami... Ja bym chyba jednak nie dała rady tam żyć ;) Chudzinka słodka :)
    Hehe no przecież musisz zużywać materiały!:)
    M

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak u mnie ciągle ciepło, mówią że zazwyczaj jest zimniej w grudniu. No cóż jedyne wyjście jest takie żebyście tu wszyscy przyjechali :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto usunął mój komentarz ?!!!

    OdpowiedzUsuń