sobota, 1 listopada 2014

Witajcie!

Jestem bardzo zmęczona, ale Piotrek upierał się że na pewno czekacie na wpis i koniecznie trzeba coś napisać :). Dzisiaj nie padał deszcz więc mogliśmy trochę pospacerować po starym mieście i nabrzeżu, i porobić trochę fotek. 










A w południe pojechaliśmy oglądać mieszkanie, okazało się super około 40-50 m2 z dwoma balkonami i dopiero po remoncie. Jest też w pełni wyposażone, oprócz pralki. No i jakieś 200 m do plaży :), zdjęcia jutro jak się przeniesiemy. Pan z agencji jest nieoceniony, dzisiaj pokazywał mieszkanie a w niedziele przyjedzie jeszcze raz z umową.

Stwierdziliśmy, że musimy po świętować znalezienie mieszkania i wybraliśmy się na fajny obiad. Restauracja okazała się super bo do obiadu dali darmową przystawkę, alkohol chyba Tsikoudia (ciężko to było wypić) i deser. Wszystko super świeże, miedzy innymi oliwki i mięsko z grila, przepyszne. 


A wieczorem poszliśmy na mszę do kościoła katolickiego (tutaj większość jest prawosławna), odprawiana po grecku, ale ksiądz czasem mówił po angielsku i było przygotowane cały opis mszy w kilku językach, także po polsku, więc można było śledzić w którym jesteśmy miejscu.
Na dziś to wszystko, humory mamy lepsze po znalezieniu mieszkania i wreszcie możemy trochę odetchnąć. A jutro pewnie obiad przygotowany  własnoręcznie zjemy na balkonie.  

3 komentarze:

  1. Piotrek miał rację, czekałyśmy z Marysią na nowe wieści od Was. Zdjęcia bardzo ładne, no i obiad wspaniały. Targujcie się z tym mieszkaniem, bo nie ma pralki. No i ciekawe, jak wygląda Wasze mieszkanie.

    Pozdrawiamy, dobranoc !

    OdpowiedzUsuń
  2. Super!
    Czekamy na foty z mieszkania! :)
    M

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma się o co targować, płacimy 280 eur (w tym woda) i nigdzie nie było tak ładnego mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń