poniedziałek, 26 stycznia 2015

Indian dinner

Jakiś czas temu poznałam kilka nowych osób w pracy i tak się złożyło, że większość z nich jest z Indii. W sobotni wieczór zaprosili mnie do siebie na kolację. Jedzenie było super, bardzo brakowało mi ostrego hinduskiego jedzenie, jest to chyba moje ulubione. Oczywiście nie przyszłam z pustymi rękami, w Lidlu udało mi się znaleźć Indyjskie piwo z którego reszta bardzo się ucieszyła :)




4 komentarze:

  1. Coś Ty Karolcia bardzo uśmiechnięta....:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się że mam piwo :P, nie pamiętam widocznie ktoś powiedział coś śmiesznego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może tego piwa było za dużo :))...

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa ostre żarełko to ci odpowiada :)
    M

    OdpowiedzUsuń